wtorek, 20 kwietnia 2010
NIE WYMIŃMY SIĘ...
Od pewnego czasu zastanawiam się: dlaczego większość ludzi jest wobec nas taka chłodna?! To jest naprawdę nie do pomyślenia, żeby aż tak zamykać serce. Ile ja w życiu przeszłam przykrych doświadczeń związanych z przyjaciółmi, wyjazdami, imprezami, nauczycielami itp.??!!! Nie mogę z tym dłużej żyć!!! Czuję się taka rozgoryczona, że szkoda gadać. Czy naprawdę nie może być inaczej?! Nie mogę się już doczekać, kiedy wreszcie pojawi się ktoś, kto mnie zrozumie i caly czas będzie przy mnie nawet wtedy, kiedy nie może. Dlatego apeluję do Was, drodzy przyjaciele: NIE BĄDŹMY OBOJĘTNI!!!
niedziela, 11 kwietnia 2010
ACH, TA SAMOTNOŚĆ...
Czasami zastanawiam się: co ja robię na tym świecie?! Że niby nie jestem na nim sama, a czuję się tak, jakby było zupełnie inaczej? STOP!!! Moim największym celem jest raz na zawsze wyeliminować samotność ze swojego życia!!! Nie mam zamiaru dłużej tkwić zamknięta w czterech ścianach. Coraz częściej wydaje mi się, że ludzie specjalnie się nie odzywają, żeby tęsknota się nasiliła. I jak można nazwać przyjacielem kogoś, kto może nas lubi, ale nie ma go przy nas wtedy, kiedy trzeba?! Przyjaźń, proszę państwa, jest nierozerwalna. Silniejsza niz więzy krwi. Trwalsza nawet od małżeństwa. Bo tkwi głęboko w naszych sercach, a nie na papierze!!!
wtorek, 2 lutego 2010
PRZED WALENTYNKAMI...
Tradycyjne kobiety dbają tylko o dom i dzieci. Wspólczesne łączą obowiązki matki z pracą zawodową.
Tradycyjne kobiety są bezwzględnie posłuszne swoim partnerom. Wspólczesne traktują partnerów jak bratnie dusze.
Tradycyjne kobiety nie mają pojęcia o inicjatywie w związku. Współczesne jak tylko mogą, przejmują inicjatywę.
Tradycyjne kobiety cierpliwie czekają na znak od mężczyzny. Współczesne dają znak jako pierwsze.
Tradycyjne kobiety umieją prać, sprzątać i gotować. Współczesne umieją majsterkować, grać w piłkę nożną i naprawiać samochody.
Tradycyjne kobiety są bezwzględnie posłuszne swoim partnerom. Wspólczesne traktują partnerów jak bratnie dusze.
Tradycyjne kobiety nie mają pojęcia o inicjatywie w związku. Współczesne jak tylko mogą, przejmują inicjatywę.
Tradycyjne kobiety cierpliwie czekają na znak od mężczyzny. Współczesne dają znak jako pierwsze.
Tradycyjne kobiety umieją prać, sprzątać i gotować. Współczesne umieją majsterkować, grać w piłkę nożną i naprawiać samochody.
niedziela, 17 stycznia 2010
ODNALEŹĆ SIEBIE...
Skończy się świat, jeśli ty się skończysz
Ale będzie jeszcze gorzej
Jeśli sama się pogorszysz!
Rzeczywiście. Najwyższy czas zmienić coś w sobie. No bo przecież nie będę przez całe życie tkwiła w nędzy i rozpaczy. Czas wreszcie zrealizować swoje życiowe plany. Ile przyjemności przeleciało mi koło nosa?! Jak można żyć w zamkniętym lokum pozbawionym jakichkolwiek pozytywnych uczuć?! Najwyższy czas z tym skończyć. Czas pomyśleć o lepszym jutrze. NIE BÓJMY SIĘ ZMIANY NA LEPSZE!!!
Ale będzie jeszcze gorzej
Jeśli sama się pogorszysz!
Rzeczywiście. Najwyższy czas zmienić coś w sobie. No bo przecież nie będę przez całe życie tkwiła w nędzy i rozpaczy. Czas wreszcie zrealizować swoje życiowe plany. Ile przyjemności przeleciało mi koło nosa?! Jak można żyć w zamkniętym lokum pozbawionym jakichkolwiek pozytywnych uczuć?! Najwyższy czas z tym skończyć. Czas pomyśleć o lepszym jutrze. NIE BÓJMY SIĘ ZMIANY NA LEPSZE!!!
piątek, 25 grudnia 2009
WESOŁYCH ŚWIĄT...
Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi
Wstańcie pasterze, Bóg się Wam rodzi!
Czym prędzej się wybierajcie
Do Betlejem pospieszajcie
Przywitać Pana...
No niestety. Święta nie zawsze są wesołe. Coraz częściej jest wręcz przeciwnie - ludzie się kłócą, często nie mają z kim spędzić tych jakże radosnych chwil, a niekiedy nawet nie chcą do nikogo podchodzić z opłatkiem. Tak więc zadajmy sobie kilka podstawowych pytań. Ilu ludzi cierpi, bo nie może spędzić tych świąt w gronie rodziny? Ile dzieci narzeka, że nie dostało prezentu? A ilu ludzi wbrew tradycji robi wigilię wyłącznie dla siebie zamiast zebrać się w jednym miejscu??? To jest naprawdę nie do zniesienia!!! Cóż, ja też jestem wrażliwa na punkcie świąt w gronie rodziny - powtarzam: RODZINY. I chociaż mam już prawie 21 lat, tak naprawdę patrzę na życie oczami małego dziecka. Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wstańcie pasterze, Bóg się Wam rodzi!
Czym prędzej się wybierajcie
Do Betlejem pospieszajcie
Przywitać Pana...
No niestety. Święta nie zawsze są wesołe. Coraz częściej jest wręcz przeciwnie - ludzie się kłócą, często nie mają z kim spędzić tych jakże radosnych chwil, a niekiedy nawet nie chcą do nikogo podchodzić z opłatkiem. Tak więc zadajmy sobie kilka podstawowych pytań. Ilu ludzi cierpi, bo nie może spędzić tych świąt w gronie rodziny? Ile dzieci narzeka, że nie dostało prezentu? A ilu ludzi wbrew tradycji robi wigilię wyłącznie dla siebie zamiast zebrać się w jednym miejscu??? To jest naprawdę nie do zniesienia!!! Cóż, ja też jestem wrażliwa na punkcie świąt w gronie rodziny - powtarzam: RODZINY. I chociaż mam już prawie 21 lat, tak naprawdę patrzę na życie oczami małego dziecka. Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
sobota, 21 listopada 2009
KOMPLETNIE ODCIĘCI OD ŚWIATA...
"Kiedy patrzę przez okno - biją się
Kiedy idę ulicą - jeden drugiego trąca..."
Przyglądam się ludziom wokół mnie i co widzę? Złość, nienawiść, niemożność podania ręki drugiemu człowiekowi... To zaczyna być wkurzające!!! Jest jeszcze druga grupa - są to ludzie, którzy cierpią z powodu nietolerancji i braku szacunku. W ogóle jak można się nawzajem besztać?! Ja natomiast szukam takiego miejsca, gdzie czułabym się bezpieczna i takiego kogoś, kto mnie nigdy nie zawiedzie. Tylko... gdzie mam tego szukać??!!!
Kiedy idę ulicą - jeden drugiego trąca..."
Przyglądam się ludziom wokół mnie i co widzę? Złość, nienawiść, niemożność podania ręki drugiemu człowiekowi... To zaczyna być wkurzające!!! Jest jeszcze druga grupa - są to ludzie, którzy cierpią z powodu nietolerancji i braku szacunku. W ogóle jak można się nawzajem besztać?! Ja natomiast szukam takiego miejsca, gdzie czułabym się bezpieczna i takiego kogoś, kto mnie nigdy nie zawiedzie. Tylko... gdzie mam tego szukać??!!!
czwartek, 22 października 2009
JESIENNA DEPRESJA...
"... Ciągle czekam na ten moment, kiedy rękę podasz mi
Wszystko staje się ułomne, a ty ciągle mi się śnisz..."
Niestety. Życie nie zawsze daje nam buzi. Częściej natomiast po buzi. Są takie momenty, kiedy po prostu żyć nam się odechciewa. I ja mam jesienią chandrę. Co tam jesienią! Ja w ogóle jestem od urodzenia uwięziona w świecie marzeń i snów. Od urodzenia cierpię na Weltschmerz. I od urodzenia żyję w świecie poezji Goethego i Schillera. A już na pewno od urodzenia odczuwam wyjątkową potrzebę posiadania TEGO KOGOŚ. Mimo że już mam taką osobę. Ale jak widać, nie czuję jej obecności. I tak przez całą noc oka nie mogę zmrużyć. A jak w końcu nadejdzie ten cholerny listopad, to tym bardziej wyjdę z siebie. Nie polecam takiego trybu życia!!!
Wszystko staje się ułomne, a ty ciągle mi się śnisz..."
Niestety. Życie nie zawsze daje nam buzi. Częściej natomiast po buzi. Są takie momenty, kiedy po prostu żyć nam się odechciewa. I ja mam jesienią chandrę. Co tam jesienią! Ja w ogóle jestem od urodzenia uwięziona w świecie marzeń i snów. Od urodzenia cierpię na Weltschmerz. I od urodzenia żyję w świecie poezji Goethego i Schillera. A już na pewno od urodzenia odczuwam wyjątkową potrzebę posiadania TEGO KOGOŚ. Mimo że już mam taką osobę. Ale jak widać, nie czuję jej obecności. I tak przez całą noc oka nie mogę zmrużyć. A jak w końcu nadejdzie ten cholerny listopad, to tym bardziej wyjdę z siebie. Nie polecam takiego trybu życia!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)